Górny Śląsk - turystyka i rekreacja - warto zobaczyć - JUWENALIA W KATOWICACH

Juwenalia katowickie - koniec maja

MOC JEST Z JUWENALIAMI

Choć juwenalia to święto nie dla wszystkich, warto zwrócić na nie uwagę z dwóch powodów: po pierwsze - warto obejrzeć studencki korowód i choć na chwilę zadumać się nad kolejami historii. Historii wywodzącej nazwę imprezy od rzymskiego cesarza Nerona, który zabawą postanowił uczcić zgolenie swojego pierwszego, młodzieńczego zarostu. Albo nad historią polskich juwenaliów mających swój początek w krakowskiej Akademii. To zresztą dla uczczenia 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego, w 1966 roku powrócono do tradycji organizowania żakowskich igrców - z wręczaniem kluczy do grodu włącznie. Miastem uniwersyteckim Katowice stały się - za sprawą Instytutu Pedagogicznego - na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Uniwersytet Śląski powstał w roku 1968, Uniwersytet Ekonomiczny swoje dzieje datuje od roku 1936.

W mieście działają jeszcze: Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego, Akademia Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki, Akademia Sztuk Pięknych, Śląski Uniwersytet Medyczny, Wyższe Seminarium Duchowne oraz kilkanaście uczelni prywatnych. Gdzie miasto - w tym przypadku się zaczyna, a gdzie kończy - trudno zresztą ustalić: katowickie uczelnie prowadzą bowiem mnóstwo wydziałów w miastach ościennych.

kuchnia śląska

 

FESTIWAL MŁODOŚCI I MUZYKI

Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę osób studiujących w Katowicach, nietrudno zrozumieć istotę prawdziwego tłumu rządzącego przemarszem żaków przez stolicę Górnego Śląska. Największe wrażenie robi kreatywność ich przebrań - potrafią wyczarować każdą epokę (od czasów kamienia łupanego aż po futurystyczne wycieczki), każdy klimat, sprostać każdemu wyzwaniu. Ostatnimi laty za punkt kulminacyjny pochodu obrano obszerny plac pod katowickim Spodkiem - i miejsca tam sporo, i łatwo o ustawienie estrady dla występów muzycznych. Muzyka to drugi powód, dla którego powinniśmy zainteresować się juwenaliami - choć portfelom organizatorów na ogół daleko do grubości okazywanej przez podmioty komercyjne, przyznać trzeba, że studenci mają nosa. Bardzo często wykonawcy produkujący się na studenckiej imprezie robią później poważne, profesjonalne kariery.

Gwiazdy też bywają na juwenaliach - niezapomniane koncerty dali tu Gooral czy Koma. Odbywająca się pod koniec maja studencka impreza w Katowicach to zresztą cały wszechświat możliwości. Koncerty odbywają się w Parku Leśnym (katowicka Dolina Trzech Stawów), w kompleksie akademików na Ligocie - prawdę powiedziawszy nie ma możliwości przewidzenia gdzie odbędą się koncerty kolejnych edycji - znając studentów - to może być wszędzie. Katowickie juwenalia trwają na ogół tydzień.



 

Juwenalia to festiwal zabawy, radości i wolności: być może studentom z Katowic należą się one jak żadnej innej grupie w Polsce. Uniwersytet Śląski w latach stanu wojennego był najsilniej szykanowaną szkołą wyższą w kraju - represje spotkały tutaj ponad 100 osób: internowanych albo skazanych przez sądy. Jedynym polskim rektorem skierowanym wówczas do internowania był profesor August Chełkowski z Uniwersytetu Śląskiego (który dziś ma ulicę swojego imienia w samym środku uniwersyteckiego kampusu). Do niepodległościowej legendy przeszło złożenie przez pracowników Instytutu Fizyki wiązanki kwiatów przy kopalni "Wujek" w pierwszych dniach po tragedii - dyrektor Instytutu zapłacił za to internowaniem. Fizyków poddano później szykanom szczególnym: nie tylko nagminnie podsłuchiwano ich czy kontrolowano korespondencję - dotknął ich wieloletni zakaz wyjazdów zagranicznych oraz częste zatrzymania na 48 godzin. Do walki z opozycyjnie nastawionym środowiskiem akademickim powstał specjalny oddział Służby Bezpieczeństwa - Wydział 111-1. Nawet w najczarniejszych miesiącach stanu wojennego wśród wykładowców Uniwersytetu znaleźć można było osoby, które - ucząc historii czy socjologii - po prostu mówiły prawdę.

Strona wykorzystuje pliki cookies