Górny Śląsk - ciekawe obiekty - warto zobaczyć - RUDA ŚLĄSKA: MUZEUM PRL

MUZEUM PRL W RUDZIE ŚLĄSKIEJ

ENKLAWA SOCJALIZMU

To nieprawda, że socjalizmu w Polsce już nie ma. Owszem - zniknął (na szczęście) ze znacznej części kraju, jednak w Rudzie Śląskiej - Bielszowicach została mała enklawa minionej epoki. To miejsce pożyteczne dla każdego: ci, którzy socjalizm pamiętają na pewno wzruszą się widokiem garnków, syfonu, odbiornika radiowego czy zabawek zapamiętanych z dzieciństwa. A jeżeli kogoś szczęśliwie PRL ominął, na pewno zainteresuje się eksponatami, które z estetyką, logiką czy funkcjonalnością mają tak niewiele wspólnego. Zwłaszcza, że obiekt przygotowano bardzo starannie, a ślady przeszłości znajdziemy tu na każdym kroku. Jest przymocowana do ściany tabliczka z dawnego posterunku Milicji Obywatelskie, stosowne hasła propagandowe na każdym kroku, urokliwy kiosk "Ruchu" oraz ogromne monumenty ku jak największej chwale socjalizmu.

Kiedyś w miejscu tym pochodzący z rodziny o włoskich korzeniach hrabia Franciszek Ballestrem di Castellengo założył wzorcowy, otoczony wysokim murem folwark. Rolnicze przedsięwzięcie rodziny zapoczątkowane w 1890 roku nieco zagubiło się wśród rozlicznych operacji przedsiębiorczego rodu: Ballestremowie mieli w Rudzie i Zabrzu kopalnie, huty, inwestowali w leśnictwo oraz rolnictwo, zbudowali potężny i bogaty pałac w Pławniowicach. Twórca folwarku z jednej strony zasłynął antypolskimi wypowiedziami i żelazną dyscypliną, z drugiej jednak - zapamiętano go jako sprawiedliwego, dbającego o pracowników zarządcę. Ruda Śląska zawdzięcza mu pierwszy wodociąg, elektryczne oświetlenie ulic, był inicjatorem zbudowania w Głuchołazach domu wypoczynkowego dla robotników. Po wojnie majątek rolniczy w Bielszowicach przejęło państwo i zorganizowało tam Państwowe Gospodarstwo Rolne. Gdy PGR-y razem z socjalizmem odeszły w niebyt, gospodarstwo niszczało - aż do czasu przejęcia go przez Fundację Minionej Epoki i otwarcia w 2010 roku Muzeum PRL.

kuchnia śląska

 

IDEO- I TECHNO- LOGIA

Dziś przy ulicy Zajęczej obowiązuje socjalistyczny optymizm i trudno się temu dziwić - tysiące eksponatów, profesjonalna prezentacja i dbałość o szczegóły robi duże wrażenie. Jeżeli trafimy na imprezę, możemy zrobić sobie zdjęcie z prawdziwym, żywym milicjantem, ale i w dzień powszedni jest co fotografować. Jest socjalistyczna kuchnia zawierająca historyczne garnki; także salon z obowiązkową niegdyś matą słomianą do przypinania pocztówek. Wybitne poczucie stylu poznajemy w gabinecie sekretarza partii, w tym nieodżałowanej pamięci ceramikę okolicznościowo - polityczną. Udało się zachować odpowiednie proporcje między tragediami tego okresu: aresztowaniami, prześladowaniem opozycji, ściganiem prawdziwych czy domniemanych wrogów ustroju a humorystycznym wymiarem realnego socjalizmu.

Zdumienie budzi park socjalistyczny park maszynowy - obok powszechnie używanych, kultowych modeli takich jak motorower Komar 2, skuter Osa M-50, motocykl Gazela SHL, Syrena 105 czy limuzyna Warszawa są białe kruki: Mikrus MR 300 czy historyczny Moskwicz 400. Patrząc na siermiężne spalinowe potwory aż się wierzyć nie chce, że ktokolwiek chciał zasiąść wewnątrz takiego wytworu. W kinie "Uciecha" - niezwykle ważnym, bo jak powiedział Włodzimierz Lenin - film jest najważniejszą ze sztuk - odbywają się projekcje na dużym ekranie. Tuż obok zgromadzono plakaty kinematograficzne z idolami sprzed lat (jest między innymi Zbyszek Cybulski), sprzęt grający: radia, magnetofony, gramofony wraz ze stosownym oprzyrządowaniem w postaci winylowych płyt, taśm czy kaset.


 


 


 

PARK DZIEŁ MONUMENTALNYCH

Mijając ścianę kina z przebogatą kolekcją przeróżnych tablic informacyjnych i propagandowych dochodzimy do parku pomników. Kolekcja bohaterów, na których minął popyt jest spora - widzimy przeniesionego z Zabrza generała Karola Świerczewskiego, obrońców Polski Ludowej z Warszawy (w częściach o pokaźnych gabarytach), radzieckich żołnierzy wcześniej eksponowanych w Strzelcach Opolskich oraz niewiadomego pochodzenia Włodzimierza Lenina. Park pomników jest niezłym tłem dla organizowanego tu co roku na początku lata Ogólnopolskiego Festiwalu Wspomnień. Impreza zainspirowana przez rudzki Urząd Miasta oraz Fundację Minionej Epoki pokazuje sztukę i zjawiska społeczne z okresu PRL-u. Na festiwalu wystąpili między innymi Stan Borys i Magda Umer; odbywają się wówczas spektakle teatralne czy zloty pojazdów zabytkowych.

Muzeum PRL zaprasza na zajęcia edukacyjne dla zorganizowanych grup szkolnych - lekcje takie należy oczywiście wcześniej uzgodnić; placówka prowadzi też stałą zbiórkę przedmiotów pochodzących z czasów realnego socjalizmu w Polsce. Ewentualne eksponaty można Muzeum sprzedać, przekazać nieodpłatnie lub wypożyczyć.

Samochód Mikrus to prawdziwa perła rudzkiego Muzeum PRL - wozów takich wyprodukowano między 1957 a 1960 rokiem zaledwie 1728 sztuk, zaś ze względu na dość iluzoryczną jakość - niewiele egzemplarzy dotrwało do czasów dzisiejszych. Było to zresztą auto wymagające wielu ingerencji mechanika zaraz po jego zakupie - zawodny okazał się niskiej mocy (14,5 KM) silnik dwusuwowy, słabo sprawdzały się koła o średnicy 25 cm (!!!). Pasażerom było ciasno - samochodzik miał długość niewiele przekraczającą trzy metry, ważył 472 kilogramy. Nie dziwi więc cytat z instrukcji obsługi: "Samochód jest przeznaczony do przewozu 2 osób dorosłych(z przodu) i 2 dzieci do lat 14(z tyłu). Możliwe jest przewożenie zamiast 2 dzieci jednej osoby dorosłej, nie należy jednak przeciążać samochodu przez przewożenie 4 osób dorosłych, gdyż przeciążenie takie, a szczególnie w terenie o dużych i licznych wzniesieniach, jak również jazda na wyboistych drogach, poważnie zmniejszają żywotność silnika i podwozia". Jednymi z pierwszych pasażerów byli premier Józef Cyrankiewicz i wicepremier Piotr Jaroszewicz, którym jednakowoż przejażdżka po Warszawie bardzo się spodobała (choć na co dzień korzystali ze znacznie większych pojazdów). Mimo ambitnych planów produkowanemu w Mielcu i Rzeszowie Mikrusowi nie udało się zostać samochodem dla każdego - sukces ten po kilkunastu latach od zaprzestania produkcji mikroauta stał się udziałem Fiata 126p.

Strona wykorzystuje pliki cookies