Górny Śląsk - turystyka i rekreacja - warto zobaczyć - TARNOWSKIE GÓRY: MUZEUM

MUZEUM W TARNOWSKICH GÓRACH

WSZYSTKO MIAŁO BYĆ INACZEJ

Według najstarszego zamysłu tarnogórskie muzeum miało mieć profil numizmatyczny - pomysł pochodził od obywatela miasta, który w dziewiątej dekadzie XIX wieku przekazał Tarnowskim Górom swój zbiór 32 cennych monet. Magistrat dar przyjął, jednak z wystawieniem zbioru nie spieszył się. Później pojawili się kolejni ofiarodawcy, do końca wieku zebrano niemal 400 przeróżnych eksponatów, które zaginęły później w niewyjaśnionych okolicznościach. Drugim pomysłem była koncepcja burmistrza Fryderyka Antesa - pierwszego polskiego włodarza miasta, który na rok przed wybuchem II wojny światowej rzucił hasło powołania muzeum o charakterze regionalnym. Idea trzecia zrodziła się w latach pięćdziesiątych - tarnogórskie muzeum miało mieć profil górniczo - geologiczny. Niewiele jednak brakowało by budynek, w którym mieści się tarnogórskie muzeum w ogóle przestał istnieć.

Zdemolowany w czasie wojny dom przeznaczono bowiem do rozbiórki. Dom Sedlaczka uratowała obywatelska postawa Alfonsa Kopii - przedwojennego jeszcze sztygara, człowieka który górnictwo miał we krwi. Aby zapobiec rozbiórce, sztygar - działacz formującej się grupy znanej dziś pod nazwą Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej nielegalnie wprowadził się do domu przy rynku. Zadbał też o wsparcie polityczne - jedną noc w dziko zajętym lokalu spędził wraz z nim śląski pisarz - Gustaw Morcinek - wówczas także poseł na Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W końcu postarano się także o wsparcie wojewody Jerzego Ziętka. Rozpoczęta w 1954 roku akcja udała się: rozbiórkę odwołano i trzy lata później rozpoczął się remont domu Sedlaczka.

kuchnia śląska

 

POD RENESANSOWYM STROPEM

Podczas remontu odkryto polichromię na pochodzącym z XVII wieku stropie sali reprezentacyjnej. Z czasem ukształtował się dzisiejszy profil placówki prezentującej trzy wystawy stałe. Muzeum posiada więc duży zbiór pamiątek związanych z sylwetką króla Jana III Sobieskiego - władcy - który w drodze pod Wiedeń zatrzymał się na dwa dni w Tarnowskich Górach. Sobieski cieszy się w mieście estymą szczególną: nie tylko jest jedną z kluczowych postaci historycznego pochodu na dorocznym święcie - Gwarkach - witaną zawsze wielkimi owacjami. Również jedna z najważniejszych ulic śródmieścia nosi imię Sobieskiego. Wystawa zawiera elementy wyposażenia jazdy - w tym zbroję husarską, zdobyczną broń turecką (cała ekspozycja stylizowana jest na namiot używany przez armię Kara Mustafy). W sali Sobieskiego oglądamy też jego portrety, medale z wizerunkiem króla, zestaw pamiątek z epoki oraz historyczne wydawnictwa.

Druga z wystaw stałych - "Z dziejów Tarnowskich Gór" przedstawia eksponaty związane z historią miasta od pradziejów (wykopaliska) aż po czasy współczesne. Muzeum ma sporo pamiątek związanych z masonerią - w mieście działała loża "Silberfels", jedna z pierwszych na Śląsku - datująca swoją historię od 1812 roku. Są tarcze strzeleckie Bractwa Kurkowego: istotnej organizacji życia dawnego życia społecznego, pamiątki górniczej przeszłości Tarnowskich Gór, dokumenty miejskie, fotografie, wyposażenie przedwojennych żołnierzy stacjonujących pod sztandarami 3. Pułku Ułanów oraz 11. Pułku Piechoty. Ostatnia ze stałych ekspozycji opisuje kulturę ludową okolic Tarnowskich Gór - znajdziemy tutaj dawne meble, wyposażenie kuchni, sieni, narzędzia do pracy na roli.



 

NIE TYLKO SOBIESKI

Muzeum posiada także bogatą i wartościową kolekcję malarstwa holenderskiego, flamandzkiego i włoskiego z prawdziwą perłą z 1703 roku - "Portretem mężczyzny we wnętrzu" Thomasa van der Wilta. Większość dzieł pochodzi z kolekcji tarnogórskiego kapłana - księdza Michała Lewka żyjącego w latach 1878 - 1967. Co roku, pod koniec wakacji placówka zaprasza na Dzień Muzealny: sale do późnej nocy stoją wówczas otworem dla zwiedzających, na zewnątrz odbywają się kiermasze, pokazy dawnego rękodzieła i popisy kuglarzy. Nietrudno wówczas spotkać osoby w średniowiecznych strojach. Ale zajrzeć do muzeum można znacznie częściej - nie tylko z okazji wystaw czasowych; organizowane są tutaj koncerty i spotkania, czasem - konferencje naukowe. Posłuchać można muzyki klasycznej w niezłym wykonaniu, często goszczą tu kameraliści i śpiewacy operowi.

Szkoły mogą zamówić w tarnogórskim muzeum lekcję muzealną o bardzo zróżnicowanej tematyce - od prehistorycznych dziejów okręgu tarnogórskiego poprzez omówienie mieszczańskiego życia w XVI i XVII wieku, złoty wiek tarnogórskiego górnictwa aż po tematykę samorządową w okresie międzywojennym czy hitlerowską okupację. Lekcja może mieć także charakter etnograficzny i warsztatowy. Placówka prowadzi działalność naukową i wydawniczą. Inspiracji Muzeum zawdzięczamy między innymi "Historę Tarnowskich Gór" pod redakcją profesora Jana Drabiny wydaną w roku 2000.

Tarnogórskie Muzeum siedzibę swoją ma w historycznym domu Sedlaczka - budynek ten dzieli z - również historyczną - winiarnią - restauracją. Adres placówki - "Rynek 1" ma swoje głębokie historyczne uzasadnienie; w czasach, gdy nie było jeszcze w mieście ulic ten właśnie dom oznaczano jedynką. Choć powstanie domu Sedlaczka datuje się na XVI wiek, pierwsze zapiski dotyczące tego miejsca pochodzą dopiero z 1764 roku - dokumenty świadczą, że w czasie wielkiego pożaru, który wybuchł 9 lipca tego roku, wśród ponad stu budynków strawionych przez płomienie był także dom Sedlaczka. Przez lata w murach tych mieściło się starostwo Ziemi Bytomskiej goszcząc znakomitych gości. Bez wątpienia przebywali tu królowie: Jan III Sobieski, August II i August III. Nowa epoka dla budowli rozpoczęła się w 1805 roku, gdy nabył ją Johann Sedlaczek i założył winiarnię. Jego rodzina utrzymała posiadanie lokalu aż do 1922 roku, choć pod szyldem rodu restauracja działa do dziś. W okresie największego rozkwitu firma Sedlaczek posiadała potężne, zachowane do dziś magazyny na wino w okolicach tak zwanego starego targu - dziś mieści się tam zupełnie inny lokal gastronomiczny. Filie winiarni Sedlaczkowie otworzyli także w Królewskiej Hucie oraz w Zabrzu.

Strona wykorzystuje pliki cookies